Tajemniczy ogród

Ależ ja lubię przenosić się w świat fantazji! Wejść z skórę bohaterów, widzieć ich oczami, chodzić ich drogami…

Z dzieciństwa najlepiej pamiętam lekturę „Tajemniczego ogrodu” Frances Hodgson Burnett. Ta opublikowana po raz pierwszy w 1911 roku powieść wciągnęła mnie bez reszty i do dziś pamiętam, jak bardzo pobudziła moją dziecięcą wyobraźnię. Kiedy w 1993 roku na ekrany kin weszła ekranizacja powieści w reżyserii Agnieszki Holland, z wielką radością poszłam z klasą, aby zestawić wizję reżyserki z tym, co ułożyła w głowie moja wyobraźnia. 

Do dziś tak mam. Zawsze najpierw czytam książkę, gotowy obraz zostawiam sobie na deser. 

Podobnie rzecz się miała z absolutnie wyjątkową powieścią, jaką jest „Co się wydarzyło w Madison County” Roberta J. Wallera. W tym przypadku jednak film reżyserowany prze Clinta Eastweooda,  z nim samym w roli głównej przy rewelacyjnym towarzystwie Meryl Streep, absolutnie przebił książkę i po dziś dzień jest w  czołówce moich osobistych hitów. Jeśli lubicie życiowe historie o ludziach, o emocjach i dylematach, bez wybuchów i szybkich samochodów -podane po mistrzowsku przez genialnych aktorów, ten film jest dla Was.

     Zobaczcie jak mamy teraz fajnie. #zostańwdomu ma też dobre strony! Bo kiedy jak nie teraz sięgnąć po dawno odkładane książki? Kiedy oglądać codziennie dobry film, lub odcinek (bądź dwa) nowego serialu na Netflixie czy HBO GO? Tak. Teraz. Teraz, gdy wieczory spędzamy w domu, gdy nie mamy wyjścia, oprócz wcześniejszego pójścia spać (co gorąco polecam), możemy zorganizować sobie wieczorki filmowe. Taka randka z mężem, partnerem też może mieć swój urok.

Przede wszystkim wybierajcie te filmy bądź seriale, które możecie oglądać wspólnie. A jeśli macie odmienne gusty, podzielcie się i wybierajcie tytuły na zmianę. Da się, serio! Sprawdzone 😉.

Ten trudny czas możecie przecież sobie urozmaicić. Oferta jest bogata. Każda z Was znajdzie coś dla siebie. 

Kiedy mam gorszy dzień, zawsze przenoszę się myślami tam, gdzie jest bezpiecznie i dobrze. Często też świadomie odpływam w znany mi fikcyjny świat, bo wiem, że takie filmy jak np „Notting Hill” czy „Pretty woman” zawsze przyniosą mi ukojenie. Oba z Julią Roberta? Fakt Jest wspaniała, piękna, prawdziwa i piekielnie zdolna.

Lubię przenieść się raz w roku na pokład Titanica, czy  wskoczyć w rysunek uliczny razem z Mary Poppins. 

Tak bardzo chłonę ten aktualny czas, że przy moim łóżku leżą teraz dwie „rozgrzebane” książki: „Zjazd absolwentów”- powieść o zabarwieniu kryminalnym Guillaume’a Musso i znakomity zbiór rekolekcji jezuity Anthonego De Mello. Rozrywka i rozwój osobisty. Każdego wieczoru zastanawiam się, czy dziś kolej którejś z nich, czy jednak ponownie wygra gang z czerwonych kombinezonach. 

Wspaniałe są te izolacyjne dylematy! Jak widzicie, z każdej sytuacji można wyciągnąć dobro.

Spotykani codzienne bohaterowie stają się nam bliscy, można się pokusić o stwierdzenie, że niektórych z nich zaczynamy traktować jak przyjaciół. I nie mam tu wcale na myśli Rachel, Moniki, Phoebe, Chandlera i Joey’a, choć tych „Przyjaciół” rzeczywiście lubię chyba najbardziej .

Zaprzyjaźniajmy się z bohaterami książek, seriali, filmów. Niech oderwą nasze głowy od zalewających nas wiadomości i dadzą oddech- nadzieję, zupełnie inne- świeże- emocje!

To taki przyjacielski czas. I pod tym względem mi się podoba. Takie nawyki mogłyby akurat zostać z nami już na zawsze. Tego sobie i Wam życzę.

Pięknego dnia Kochane. Karolina Nowakowska

Udostępnij: