„Jak sam się nie pochwalisz…

„Jak sam się nie pochwalisz…

…to stoisz jak popluty” – zwykł mawiać mój kochany śp. Tata. Pamiętam to jeszcze z dzieciństwa. Miał rację, choć wtedy nie rozumiałam znaczenia tych słów. A były to czasy, w których nikt jeszcze w Polsce nie słyszał o internecie, telefonach…

Czytaj dalej
Udostępnij:
Być, trwać, żyć…

Być, trwać, żyć…

Początek listopada to czas szczególny. Jest nostalgicznie. Atmosfera świątecznych dni potęguje nastrój refleksji i zadumy. Odwiedzamy cmentarze, spotykamy się przy grobach zmarłych bliskich, a zapalając znicz pozwalamy sobie na chwilkę zadumy. W kieszeni może szeleści papierek po pańskiej skórce, w bucie…

Czytaj dalej
Udostępnij:
O podrywach opowieści kilka

O podrywach opowieści kilka

Moje poprzednie felietony dotykały tematów dosyć poważnych, stąd teraz będzie mały zwrot akcji. Gatunek: trochę komedia, trochę dramat, a i trochę czeski film. Dalej jednak pozostajemy w świecie realnym, w czasie rzeczywistym, choć wszystko wskazuje na odległą galaktykę i świat…

Czytaj dalej
Udostępnij: